moje
telefony w środku nocy, i najzwyczajniej w świecie, słucha dopóki nie
wyrzucę z siebie wszystkiego. jest gotowa zerwać się z łóżka o szóstej
nad ranem, i przybiec do mnie po ulicy skutej lodem, bo potrzebuję
wypłakać się komuś w ramię. wie kiedy potrzebuję Jej rady, a kiedy samej
obecności i milczenia. jest przy mnie bezustannie od kilku lat. nie
odejdzie przy najbliższej okazji, z mocniejszym podmuchem wiatru. wiesz
kto to jest? przyjaciel. bo on zawsze jest, był i będzie.
Mimo tylu kłótni. Mimo tylu sprzeczności. Mimo tylu niepotrzebnych słów. Mimo wszystko- Ty jesteś nadal. Dziękuje.
Jesteś wspaniała i za to Ci dziękuję <3 ♥♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz